a a a
2017-04-25

Cud Świętego Ognia w Jerozolimie 2017

Chrystus Zmartwychwstał!

Христос Воскресе!

Xριστός ανέστη!

Christ is risen!


W Wielką Sobotę, 15 kwietnia 2017 r., w bazylice Zmartwychwstania Pańskiego w Jerozolimie o godzinie 14.25 czasu miejscowego zszedł Święty Ogień. To niezwykłe i wyjątkowe wydarzenie jest jednym z największych cudów współczesnego świata. Każdego roku do Jerozolimy przybywają dziesiątki tysięcy pielgrzymów z różnych krajów, aby pokłonić się świętym miejscom oraz bezpośrednio uczestniczyć w cudzie zejścia Świętego Ognia.

Cud zejścia Świętego Ognia to fenomenalne zjawisko znane nie tylko z zachowanych historycznych świadectw. Jest to współczesny cud, którego co roku doświadczają tłumy pielgrzymów zebranych w Jerozolimie w prawosławną Wielką Sobotę.

Fakt przyjmowania Świętego Ognia z Grobu Bożego, gdzie nastąpiło Zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa, wyłącznie przez prawosławnych, jest zjawiskiem bardzo wymownym. Jest to swoisty żywy dowód oraz niepodważalne świadectwo prawowierności i świętości Cerkwi Prawosławnej. Cud Ognia nad Grobem Jezusa Chrystusa w Jerozolimie każdego roku jednoczy wszystkich, którzy z wiarą i czystym sercem pragną ujrzeć świadectwo działania łaski Bożej. Święty Ogień symbolizuje nie stworzone ludzkimi rękoma światło Zmartwychwstania Chrystusa i jest on jednocześnie błogosławieństwem na cały rok.

Bazylika Zmartwychwstania Pańskiego została wzniesiona w IV wieku przez cesarza Konstantyna. Była ona wielokrotnie przebudowywana, natomiast jej obecny wygląd ukształtował się głównie podczas wypraw krzyżowych. 

Grób Pański wraz z Golgotą jest najważniejszym świętym miejscem chrześcijan.


W Jerozolimie w każdą Wielką Sobotę izraelska policja blokuje bramy Starego Miasta, w obrębie którego znajduje się bazylika, przepuszczając tylko część pielgrzymów. Z tego względu wielu z nich spędza więc noc z piątku na sobotę na czuwaniu wewnątrz świątyni, aby być bezpośrednimi świadkami zejścia Świętego Ognia. Cały plac przed świątynią wypełnia się po brzegi pielgrzymami. Niektórzy również stoją na dachach domów, balkonach i sąsiednich ulicach. Tysiące wiernych oczekuje w bazylice Zmartwychwstania Pańskiego, w której rozlega się wielojęzyczny gwar. Słychać okrzyki w języku greckim, arabskim, angielskim, gruzińskim, rosyjskim, serbskim, bułgarskim, rumuńskim, niemieckim, francuskim, polskim. Panuje zgiełk i harmider. Niektórzy stoją w zadumie modląc się, inni obserwują wszystko z wielkim zainteresowaniem. Atmosfera zaczyna się ożywiać około godziny 13.00, w momencie pojawienia się prawosławnych Arabów, których zewnętrzny sposób wyrażania modlitwy jest bardzo ekspresyjny. Zaczynają oni skandować i krzyczeć: „Nasza wiara prawa, nasza wiara sprawiedliwa, wiara prawosławna. Chrystus jest prawdziwym Bogiem”.

We wnętrzu bazyliki wszystkie lampki i świece zostają zgaszone. Specjalna komisja sprawdza sam Grób, następnie zamyka się drzwi, nakładając na nie woskowy plaster, na którym strażnicy Grobu odbijają swoje pieczęcie. O godzinie 13.45 rozpoczyna się procesja wokół Kuwuklii na czele z Patriarchą Świętego Miasta Jerozolimy i całej Palestyny Teofilem III, który jest 141. patriarchą w historii.

 

Po trzykrotnym obejściu hierarcha zatrzymuje się naprzeciwko Kuwuklii.

Następnie Patriarcha zdejmuje szaty liturgiczne i około godz. 14.20 wchodzi do groty Grobu czyli Kuwuklii z pęczkami woskowych świec. Na kolanach odmawia on modlitwę, w której wspominając śmierć i zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa, prosi o Święty Ogień. Napięcie wśród oczekujących pielgrzymów znacząco wzrasta. Wszyscy wznoszą trzymane w rękach świece do góry.

Po kilku minutach słychać okrzyki zachwytu ze wszystkich stron. Atmosfera staje się bardzo podniosła, niezwykle wyjątkowa. Pojawia się ogień! Patriarcha przekazuje go najpierw przez małe, boczne otwory w ścianie kaplicy Grobu i za moment wychodzi z zapalonymi pęczkami świec i błogosławi wiernych. 

Tysiące rąk energicznie wyciąga świece w kierunku Świętego Ognia.

Młodzi Arabowie natychmiast zapalają swe pęczki świec i z głośnymi okrzykami biegną wąskimi przejściami w stronę tłumu.

W jednej chwili cała cerkiew napełnia się ogniem. Słychać okrzyki radości, modlitewnych wezwań, jedni płaczą, inni się śmieją.

Cała bazylika przepełniona jest ogniem. Unoszą się radosne wezwania: Christos Anesti! Christos Woskresie!

Płomień Świętego Ognia nie parzy i nie pali. Posiada specyficzną konsystencję oraz bardzo jasny żółty odcień. Jest ciepły, delikatny, przyjemny w dotyku.

Pielgrzymi, pełni paschalnej radości, umywają Świętym Ogniem ręce, a także twarze. 

 

Po zejściu Świętego Ognia pielgrzymi udają się do wyjścia. Bicie dzwonów obwieszcza całemu światu Zmartwychwstanie Chrystusa. Z Bazyliki wylewa się tłum ludzi przepełnionych prawdziwie paschalną radością. 

W XVI wieku, w okresie niewoli tureckiej, w Jerozolimie miało miejsce niezwykłe wydarzenie. Ormianie postanowili nie dopuścić prawosławnych do otrzymania przez nich Błogosławionego Ognia, lecz chcieli otrzymać go sami. W tym celu przekupili tureckie władze miasta i w konsekwencji prawosławni nie zostali wpuszczeni do bazyliki Zmartwychwstania w Wielką Sobotę. Wewnątrz świątyni znaleźli się Ormianie i pozostałe wyznania, a prawosławni pozostali na zewnątrz modląc się przed zamkniętymi wrotami świątyni. Święty Ogień nie zstąpił jednak na świece trzymane przez patriarchę ormiańskiego w świątyni, lecz z wielkim szumem wyleciał z marmurowej kolumny znajdującej się na zewnątrz świątyni, tworzącej portal bramy wejściowej, rozszczepiając ją na dwoje. Prawosławny patriarcha przyjął Święty Ogień i zaczął rozdawać go zebranym na placu tłumom. Marmurowa, rozszczepiona na dwoje kolumna zachowała się do dnia dzisiejszego, będąc wymownym świadectwem tego szczególnego cudu.

 

Dwie relacje patriarchy Jerozolimskiego dotyczące zejścia Świętego Ognia:

"Modlę się słowami, które były nam przekazywane przez wieki. Czekam. Czasami czekam kilka minut, ale najczęściej cud pojawia się zaraz po modlitwie. Z wnętrza kamienia, na którym spoczywał Jezus wylewa się światło, które zazwyczaj ma niebieskawy odcień, ale może także przybierać wiele różnych barw, lecz ludzkimi słowami nie można tego opisać. Światło wypływa z kamienia, tak jak mgła unosi się znad jeziora. Wygląda to tak, jakby kamień pokryty był wilgotną chmurą, ale to jest światło. Każdego roku to światło zachowuje się inaczej. Czasami tylko okrywa kamień, a czasami rozjaśnia cały Grób, tak że ludzie, stojący na zewnątrz widzą go wypełniony światłem. Światło nie płonie. Nigdy podczas tych 16 lat piastowania stanowiska patriarchy i otrzymywania Świętego Ognia, nie przypaliło mi brody. Światło ma inną konsystencję niż zwykły ogień, który płonie w lampkach oliwnych. Po pewnym czasie światło unosi się i tworzy kolumnę, w której Ogień przybiera inną formę, taką, że mogę zapalić od niego moje świece. Po zapaleniu świec wychodzę z Kaplicy i przekazuję ogień najpierw patriarsze armeńskiemu, a potem koptyjskiemu. Następnie przekazuję ogień wszystkim zgromadzonym".

 

„Gdy po raz pierwszy wszedłem do kaplicy Anioła i drzwi zostały zamknięte za mną, był półmrok. Światło trochę przenikało przez dwa otwory z rotundy Bazyliki, która też jest przecież słabo oświetlona z góry. Zaledwie zauważyłem białą jak gdyby plamę na tle nocy: bielała marmurowa płyta na Świętym Grobie Bożym. Przeżywając głęboki wewnętrzny niepokój, nie zdążyłem przeczytać więcej jak trzy, cztery wersety, gdy spojrzałem na płytę. Płyta Grobu bielała coraz bardziej i bardziej, tak, że jasno zobaczyłem wszystkie jej brzegi. Wtedy na płycie zauważyłem jak gdyby rozsypane drobne perły, różnych kolorów, a płyta Grobu zaczęła wydawać z siebie światło. Zgarniając kawałkiem waty te perły, które zlewały się ze sobą jak krople oleju, poczułem, że wata jest ciepła i dotknąłem nią świecy. Nastąpił jak gdyby wybuch i świeca płonęła, oświetlając trzy ikony Zmartwychwstania, ikonę Matki Bożej i metalowe lampki oliwne wiszące nad Grobem". 

Modlitwa błagalna o zejście Świętego Ognia jest najkrótszym ze wszystkich nabożeństw prawosławnej Cerkwi.   

W Bazylice Zmartwychwstania Pańskiego świąteczną paschalną Boską Liturgię o północy sprawował Wielce Błogosławiony Patriarcha Świętego Miasta Jerozolimy i całej Palestyny, Syrii, Arabii, Kany Galilejskiej i Świętego Syjonu Teofil III wraz z innymi hierarchami oraz licznie przybyłym duchowieństwem.

Z błogosławieństwa Jego Eminencji Metropolity Warszawskiego i całej Polski Sawy delegacja pod przewodnictwem Jego Ekscelencji Biskupa Siemiatyckiego Jerzego Ordynariusza Wojska Polskiego przywiozła Święty Ogień już po raz siódmy do Polski.

 

Relacja, zapisy audiowizualne oraz zdjęcia: 

Andrzej Charyło

Jerozolima, kwiecień 2017 


serwisy internetowe strony internetowe